Zasada odpowiedzialności odszkodowawczej zarządzającego lotniskiem za szkody spowodowane na płycie lotniska

Zasada odpowiedzialności deliktowej podmiotów prowadzących lotniska jest obecnie dość żywo poruszana w orzecznictwie sądowym. Szereg orzeczeń w tym obszarze zapadło na gruncie stanów faktycznych związanych ze szkodami spowodowanymi hałasem wywołanym ruchem samolotów. Nie mniej jednak, niniejszy artykuł ma na celu podjęcie próby udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy istnieją podstawy to stawiania tezy, iż lotnisko można kwalifikować jako przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 § 1 kodeksu cywilnego[1], a w konsekwencji, czy odpowiedzialność podmiotu zarządzającego lotniskiem za szkody osobowe spowodowane pasażerowi na terenie samego lotniska, opiera się na zasadzie ryzyka, czy też winy.

 

ZASADY ODPOWIEDZIALNOŚCI

W świetle przepisów kodeksu cywilnego fakt wyrządzenia szkody stanowi samoistne źródło zobowiązania. Odmiennie w tym zakresie przedstawiają się przesłanki odpowiedzialności kontraktowej, przy której wyrządzenie szkody następuje w ramach istniejącego stosunku zobowiązaniowego, oraz odpowiedzialności deliktowej, tj. odpowiedzialności za naruszenie cudzego dobra zachodzącą w takich warunkach, że tylko i wyłącznie zaistnienie zdarzenia, z którym ustawa łączy odpowiedzialność stwarza prawnie dostrzegalne więzi między odpowiedzialnym a podmiotem dotkniętym naruszeniem.

Według R. Longchamps de Berier zakres przypadków wyrządzenia szkody poza istniejącym stosunkiem zobowiązaniowym jest bardzo szeroki. Obejmuje on czyny niedozwolone w obszernym znaczeniu tzn.:

1) wyrządzenie szkody własnym czynem;

2) wyrządzenie szkody przez osoby za które ponosi się odpowiedzialność;

3) wyrządzenie szkody przez zwierzęta i inne rzeczy mogące wyrządzić szkodę niezależnie od woli człowieka;

4) wyrządzenie szkody w związku z użyciem sił przyrody;

5) wyrządzenie szkody przy wykonywaniu uprawnień, łączących się ze szczególnym niebezpieczeństwem szkód dla otoczenia, zwłaszcza sąsiadów[2].

W przypadku odpowiedzialności deliktowej wyróżnia się trzy zasady odpowiedzialności: odpowiedzialność na zasadzie winy, ryzyka oraz słuszności.

Zasada winy na gruncie odpowiedzialności odszkodowawczej  jest ujmowana jako zasada naczelna i wyraża się ogólną zasadą, zgodnie z którą każdy kto swoim czynem wyrządził szkodę powinien ponosić konsekwencje swojego zachowania i wyrównywać poszkodowanemu doznaną przez niego szkodę[3]. Na pojęcie winy w tym znaczeniu składa się element obiektywny w postaci bezprawności działania sprawcy szkody polegającej na naruszeniu określonych zasad postępowania oraz element subiektywny ujmowany jest jako naganność postępowania z punktu widzenia sfery woli sprawcy szkody. W konsekwencji osoba mająca ponieść odpowiedzialność cywilną opartą na zasadzie winy, może co do zasady zwolnić się od odpowiedzialności w drodze ekskulpacji, tj. poprzez wykazanie braku winy.

Znacznie bardziej rygorystycznie od odpowiedzialności opartej na zasadzie winy, kształtuje się odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Ta zasada odpowiedzialności oparta jest bowiem na braku bezpośredniej relacji pomiędzy działaniem sprawcy a subiektywnym elementem tego działania w postaci winy. W konsekwencji, odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ma charakter obiektywny. Oznacza to, że dla przypisania sprawcy szkody odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wystarczy wykazać, że wywołana w ten sposób szkoda pozostaje w związku przyczynowo – skutkowym z określonym działaniem sprawcy szkody. A zatem nawet w przypadku braku winy po stronie sprawcy szkody, można mu przypisać odpowiedzialność cywilną.

Uwolnieniu się od odpowiedzialności opartej na zasadzie ryzyka służą okoliczności egzoneracyjne. O egzoneracji mowa, gdy ustawa dopuszcza wyłączenie odpowiedzialności w razie wykazania okoliczności, które wiążą zdarzenie wyrządzające szkodę z czynnikami niezależnymi od bezpośredniego zachowania podmiotu, którego odpowiedzialność jest uzasadniona ogólnymi podstawami składającymi się na przesłanki odpowiedzialności. Okoliczności te są normowane dla przypadków odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, stanowiąc pewnego rodzaju wyznaczniki granic tej odpowiedzialności. Zwłaszcza okoliczności egzoneracyjne przewidziane w art. 435 k.c. zdają się pokazywać, iż koncepcja odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wiąże się z pewnym założeniem, że jeśli nie wyłączna wina osoby trzeciej czy poszkodowanego, albo siła wyższa spowodowały szkodę, to niejako wina musi leżeć gdzieś po stronie prowadzącego zakład wykorzystujący siły przyrody.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA ZASADZIE RYZYKA

Rozwój cywilizacji technicznej w końcu XIX w. i XX w. spowodował stałe i w dalszym ciągu wzrastające zastosowanie urządzeń technicznych poruszanych za pomocą elementarnych sił przyrody. To z kolei determinuje coraz większe niebezpieczeństwo dla osób związanych bezpośrednio z obsługą tych urządzeń oraz osób znajdujących się w ich otoczeniu. Szkód wywołanych działaniem takich urządzeń częstokroć nie da się bowiem uniknąć, a sama władze człowieka nad użyciem sił przyrody, bardzo często uchodzi jego kontroli[4].

Dostrzegając potrzebę zaostrzenia odpowiedzialności związanej ze szkodami wywołanymi wchodzącymi w skład przedsiębiorstwa urządzeniami, mając na względzie przytoczone powyżej okoliczności, ustawodawca przepisem art. 435 k.c. wprowadził do polskiego porządku prawnego najbardziej charakterystyczną postać odpowiedzialności na zasadzie ryzyka w polskim prawie[5].

Zgodnie z przepisem art. 435 § 1 k.c., stanowiącym podstawę dalszych rozważań, prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

Wprowadzenie w tym przypadku odpowiedzialności na zasadzie ryzyka jest wynikową założenia, że samo funkcjonowanie zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody stwarza niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody, niezależnie od działania lub zaniechania podmiotu prowadzącego taki zakład, szczególnie w związku z dynamicznym rozwojem nowych technologii wykorzystywanych w jego działalności, czy wytwarzaniem lub posługiwaniem się środkami wybuchowymi. Dla przypisania odpowiedzialności prowadzącemu zakład lub przedsiębiorstwo, którego odpowiedzialność konstruowana jest na zasadzie ryzyka, zbędne jest rozważanie, czy można mu przypisać zawinienie lub bezprawne zaniedbania, a co za tym idzie – odpowiedzialności tej nie wyłączy przeprowadzenie dowodu braku jego winy[6].

Użyte w treści art. 435 § 1 k.c. pojęcie „przedsiębiorstwo” należy wykładać zgodnie ze znaczeniem nadanym temu pojęciu przez art. 551 k.c. Stanowi zatem zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej. Co prawda ustawodawca dokonuje przykładowego wyliczenia tych składników, potencjalnie tworzących abstrakcyjne przedsiębiorstwo, nie mniej jednak wyliczenie to nie ma charaktery numerus clausus i ścisłych ustaleń w tym zakresie należy dokonywać już w oparciu o przypadki konkretnych przedsiębiorstw. Brak z kolei w przepisach k.c. definicji „zakładu”, ale słuszne wydaje się przyjęcie, iż jest to jednostka organizacyjna przeznaczona do innych, określonych celów, niekoniecznie gospodarczych[7].

Szczególny reżim odpowiedzialności za szkody związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa lub zakładu zgodnie z art. 435 § 1 k.c. znajduje zastosowanie, jeżeli są one „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody”. Do zastosowania art. 435 k.c. nie wystarcza, aby przedsiębiorstwo (zakład) wykorzystywało, np. energię elektryczną – co ma oczywiście charakter powszechny od dość dawna. Procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej, przy użyciu odpowiednich urządzeń, muszą mieć podstawowe znaczenie dla działalności danej jednostki. Tam zatem, gdzie nie chodzi o uruchomienie dużych mocy elementarnych, nie można obecnie mówić o szczególnym niebezpieczeństwie, które leżało u podstaw wprowadzenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka[8]. Dlatego też podmiot prowadzący takie przedsiębiorstwo ponosi nie tylko związane z nimi ryzyko gospodarcze, ale także z mocy wskazanej regulacji prawnej zobowiązany jest do naprawienia wszelkich szkód spowodowanych przez taką prowadzoną przez siebie działalność, choćby nie dopuścił się żadnego zaniedbania w tym zakresie[9]. Co więcej, przepis art. 435 k.c. dotyczy tych przedsiębiorstw lub zakładów, których istnienie i praca w danym czasie i miejscu są uzależnione od wykorzystania sił przyrody i które bez użycia tych sił nie osiągnęłyby celu, dla jakiego zostały utworzone[10]. Dane przedsiębiorstwo (zakład) musi być zatem w całości wprawiany w ruch za pomocą sił elementarnych a siły przyrody muszą być „siłą napędową” tego przedsiębiorstwa[11]. W przeciwnym razie mieli byśmy do czynienia z absurdalnymi przypadkami zastosowania reżimu odpowiedzialności z art. 435 k.c. do małych przedsiębiorstw, których niewielki zakres jedynie uzależniony jest od sił przyrody (takich jak zakład mechaniczny czy myjnia samochodowa). Co więcej, chodzi o wykorzystanie elementarnej energii obecnej w przyrodzie po jej przetworzeniu na inne postacie energii lub pracę przez stosowne urządzenia[12]. Oddziaływanie na przedsiębiorstwo sił przyrody w ten sposób, że ustrój danego przedsiębiorstwa (zakładu) w całości jest uzależniony od tych sił, stanowi warunek sine qua non zastosowania przepisu art. 435 k.c. Nie jest jednak tak, iż w każdym przypadku, gdzie warunkiem koniecznym funkcjonowania przedsiębiorstwa jest działanie sił elementarnych, do takich przedsiębiorstw ma zastosowanie art. 435 k.c. W wyroku z dnia 12 września 1977 roku, Sąd Najwyższy stwierdził, iż prowadzący na własny rachunek kino nie ponosi odpowiedzialności za wywołaną przez ruch tego przedsiębiorstwa szkodę na osobie lub mieniu na zasadzie ryzyka[13]. Jak wskazał Sąd Najwyższe w uzasadnieniu tego wyroku, przy rozważaniu tego zagadnienia trzeba mieć na uwadze trzy momenty: stopień zagrożenia ze strony urządzeń kinowych, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki. Analiza tych elementów prowadzi do negatywnej odpowiedzi na postawione pytanie. Podstawową przyczynę wprowadzenia obostrzonej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwa wprawiane w ruch siłami przyrody stanowi szczególne zagrożenie dla otoczenia, gdyż siły te mogą dochodzić do wielkich napięć i dlatego kontrola nad nimi nie stwarza pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Stopień komplikacji utrudnia też ocenę, czy zachodzi wina po stronie obsługującego określoną maszynę. W konsekwencji Sąd Najwyższy dokonał słusznej konstatacji, iż tam, gdzie nie chodzi o uruchomienie dużych mocy elementarnych, nie można obecnie mówić o szczególnym niebezpieczeństwie, które leżało u podstaw wprowadzenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka.

W oparciu o powyższe kryteria, w dotychczasowym orzecznictwie, za przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, tj. spełniające kryteria wynikające z art. 435 k.c., uznano między innymi: zakład górniczy[14], zakład gazowniczy[15], przedsiębiorstwo prowadzące skup złomu, zakład koksowniczy i sortownię metali[16], przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją konstrukcji metalowych i ich części, instalowaniem maszyn przemysłowych, produkcją maszyn i urządzeń dźwigowych[17], gospodarstwo rolne[18], państwowy ośrodek maszynowy i spółdzielnia kółek rolniczych[19], przedsiębiorstwo posługujące się statkami powietrznymi do zabiegów agrotechnicznych[20], przedsiębiorstwo budowlane[21], park wodny[22], przedsiębiorstwo transportowe[23], elektrownia[24], przedsiębiorstwo prowadzące działalność w zakresie przesyłu energii elektrycznej[25], armator zajmujący się żeglugą morską[26].

Przesłankami odpowiedzialności wynikającej z art. 435 k.c. są zdarzenie sprawcze w postaci ruchu przedsiębiorstwa lub zakładu, wystąpienie szkody oraz zaistnienie związku przyczynowego pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu a szkodą.

Pod pojęciem ruchu przedsiębiorstwa lub zakładu należy rozumieć rodzaj aktywności, prowadzony w ramach danej struktury przedsiębiorstwa lub zakładu, niezależnie od tego czy ma ona miejsce w siedzibie lub w miejscu stanowiącym własność podmiotu prowadzącego dane przedsiębiorstwo lub zakład. Chodzi przy tym  – o czym już była mowa wcześniej – o ruch przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości, a nie ruch poszczególnych urządzeń wchodzących w skład przedsiębiorstwa i wykorzystujących siły przyrody. Jeżeli zatem przedsiębiorstwo lub zakład daje się zakwalifikować jako wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody to odpowiedzialność z art. 435 k.c. powstaje niezależnie od wyrządzenia szkody w wyniku wykorzystania sił przyrody[27].

Kompensacji na zasadzie art. 435 k.c. podlegają zarówno szkody na osobie, jak również szkody w mieniu. Na gruncie orzecznictwa z zakresu prawa pracy, wypracowano stanowisko, iż prowadzący przedsiębiorstwo odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek, tzn. każdej osobie, która znalazła się w strefie szkodliwego oddziaływania tego przedsiębiorstwa, również wtedy gdy podmioty te łączy umowa[28]. Bez wątpienia stanowisko to można przełożyć również na pozostałe stosunki prawne o charakterze niepracowniczym.

Na koniec, szkoda musi pozostawać w związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa. Mając na względzie ratio legis przepisu art. 435 k.c., w ślad za dominującym poglądem, należy się opowiedzieć za relacją kauzalną, która musi wystąpić, aby móc przypisać odpowiedzialność z art. 435 k.c., opartą na istnieniu adekwatnego związku przyczynowego[29]. Brak jest bowiem podstaw do stosowania odstępstw od ogólnej zasady wyrażonej w treści art. 361 § 1 k.c.

Odpowiedzialność na zasadzie art. 435 k.c., pomimo iż jest znacznie zaostrzona w stosunku do odpowiedzialności na zasadzie wina, to nie ma charakteru absolutnego. Przepis art. 435 k.c. przewiduje możliwość uchylenia się odpowiedzialności w drodze wykazania (przez podmiot odpowiedzialny) istnienia choćby jednej wskazanej w tym przepisie przesłanki egzoneracyjnej w postaci: siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego czy lub osoby trzeciej, za którą prowadzący przedsiębiorstwo/zakład nie ponosi odpowiedzialności.

Zgodnie z ogólną regułą wynikającą z treści art. 6 k.c., kształtującą zasady rozkładu ciężaru dowodu, osoba prowadząca przedsiębiorstwo, celem uchylenia się od odpowiedzialności wynikającej z treści art. 435 k.c. zobowiązana jest wykazać, iż szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Z kolei sam poszkodowany, dochodząc roszczeń w oparciu o treść art. 435 k.c. zobowiązany jest wykazać, iż dany podmiot prowadzi na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, jak również, że doznana szkoda pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu[30].

W świetle powyższego, odpowiedzialność przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch przy wykorzystaniu sił przyrody powstaje bez względu na winę prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład, jak również bez względu na to, czy szkoda nastąpiła w warunkach zachowania bezprawnego[31]. W konsekwencji podmiot, do którego zastosowanie znajdzie przepis art. 435 k.c. będzie ponosił odpowiedzialność odszkodowawczą, nawet jeżeli nie naruszył żadnych ogólnie obowiązujących norm ani stosowanych zasad postępowania oraz działał z najwyższą starannością i ostrożnością[32]. W konsekwencji, działanie w granicach prawa podmiotowego nie zwalnia sprawcy od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną takim działaniem[33].

Na tym tle rysuje się szczególny reżim odpowiedzialności odszkodowawczej przedsiębiorstwa, którego działanie oparte jest na istotnej relacji z siłami elementarnymi, bez których jego działalność operacyjna nie byłaby możliwa. Udzielenie odpowiedzi na postawione na wstępie pytania, ma zatem miarodajne znaczenie z punktu widzenia zasad odpowiedzialności portu lotniczego za szkody, które nastąpiły na jego obszarze.

Dla podjęcia próby udzielenia odpowiedzi na tak postanowione pytanie, konieczne jest zdefiniowanie pojęcia lotniska, z perspektywy objęcia go przesłankami podmiotowymi zastosowania przepisu art. 435 k.c.

 POJĘCIE LOTNISKA

Zgodnie z art. 2 pkt. 4 ustawy z dnia 3 lipca 2002 roku Prawo lotnicze[34], lotniskiem jest wydzielony obszar na lądzie, wodzie lub innej powierzchni w całości lub w części przeznaczony do wykonywania startów, lądowań i naziemnego lub nawodnego ruchu statków powietrznych, wraz ze znajdującymi się w jego granicach obiektami i urządzeniami budowlanymi o charakterze trwałym, wpisany do rejestru lotnisk.

W myśl przepisu art. 2 pkt. 6 PrLot, część lotnicza lotniska to obszar trwale przeznaczony do startów i lądowań statków powietrznych oraz do związanego z tym ruchu statków powietrznych, wraz z urządzeniami służącymi do obsługi tego ruchu, do którego dostęp jest kontrolowany. W świetle przywołanej na wstępie definicji lotniska, wynikającej z art. 6 pkt. 4 PrLot, poza częścią lotniczą lotniska należy wyróżnić również obiekty budowlane służące prawidłowemu funkcjonowaniu lotniska[35].

Nie można również pominąć, definiując lotnisko sensu largo, takich elementów jak scentralizowana infrastruktura, służąca w myśl art. 2 pkt. 23 PrLot. do wykonywania usług obsługi naziemnej, obejmująca elementy infrastruktury w porcie lotniczym, których złożoność, koszt lub wpływ na środowisko nie pozwala na podział lub powielenie. Elementy te obejmują także lotnicze urządzenia naziemne do kierowania, kontroli, nadzoru i zabezpieczenia obsługi ruchu lotniczego. W myśl art. 88 ust. 1 PrLot. do urządzeń tych należą urządzenia łączności, urządzenia radiolokacyjne, urządzenia radionawigacyjne, wzrokowe pomoce nawigacyjne, automatyczne systemy pomiarowe parametrów meteorologicznych, urządzenia i systemy przetwarzania i zobrazowania danych.

Lotniskiem zarządza oraz administruje zarządzający lotniskiem, tj. podmiot, który został wpisany jako zarządzający do rejestru lotnisk cywilnych, zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt. 7 PrLot. Koordynuje on także oraz kontroluje działalność innych podmiotów operujących na lotnisku, takich jak między innymi przewoźnicy lotniczy, agenci obsługi naziemnej. To zatem zarządzający lotniskiem jest adresatem ewentualnych roszczeń odszkodowawczych z tytułu szkód wywołanych w związku z prowadzoną przez niego działalnością.

Reasumując, pod pojęciem lotniska sensu largo należy rozumieć zespół budowli, budynków, maszyn, urządzeń oraz obszar na jakim startują i lądują statki powietrzne. Na lotniskach dokonuje się oprócz startów i lądowań, także kołowania statków powietrznych oraz przeładunki towarów i odprawy pasażerów. Dodatkowe funkcje realizowane przez lotniska to zapewnienie bezpieczeństwa oraz obsługi naziemnej statków powietrznych. Do zadań zarządzającego lotniskiem należy ponadto zapewnienie kontroli i zarządzania ruchem powietrznym wokół lotniska oraz ruchem naziemnym w jego obrębie.

ZASADA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZARZĄDZAJĄCEGO LOTNISKIEM CYWILNYM

Obecnie w orzecznictwie sądowym rysuje się tendencja do uznawania lotnisk za przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Co istotne jednak, większość orzeczeń powielających powyższy trend zostało wydanych na bazie stanów faktycznych dotyczących szkód będących konsekwencją utraty wartości nieruchomości spowodowanej sąsiedztwem lotnisk i związanym z tym hałasem wytwarzanym przez startujące i lądujące samoloty. Nie mniej jednak linia orzecznicza w powyższej kwestii nie jest jednolita i pojawiają się obecnie głosy – również w doktrynie – odmawiające zaliczenia lotnisk do grona przedsiębiorstw, do których zastosowanie znajdzie art. 435 k.c.

Sygnał do dyskusji w powyższej kwestii zadał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 grudnia 2008 roku[36], w którym przesądzono odpowiedzialność lotniska wojskowego za zmniejszenie się wartości nieruchomości z powodu sąsiedztwa tego lotniska, emitującego hałas niepozwalający dotrzymać standardów jakości środowiska, na zasadzie art. 435 k.c.

Tendencję tą podtrzymał również Sąd Najwyższy w kolejnych orzeczeniach. W szczególnie wyrazisty sposób, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 maja 2012 roku[37] przesądził, iż Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze odpowiada definicji „przedsiębiorstwa poruszanego siłami przyrody”. Sąd Najwyższy dokonał kwalifikacji wyżej wymienionego zarządzającego lotniskiem im. Fryderyka Chopina w Warszawie jako przedsiębiorstwa, którego globalny cel funkcjonowania jest zależny od użycia sił przyrody, a korzystanie z nich stanowi warunek konieczny jego istnienia i funkcjonowania w tym sensie, że zarówno jego struktura jak i system organizacji i wykonywania zadań jest dostosowany do sił przyrody i zależny od nich. Sprawa powyższa była jednak już o tyle niejednoznaczna, że sąd II instancji, którego wyrok był następnie przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, nie zaakceptował stanowiska powoda i sądu I instancji w kwestii zastosowania do odpowiedzialności zarządzającego portem przepisu art. 435 k.c. Jak wskazał Sąd Okręgowy[38], do zastosowania art. 435 k.c. nie wystarczy, by przedsiębiorstwo lub zakład bezpośrednio wykorzystywały elementarne siły przyrody, lecz chodzi o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn i innych urządzeń przetwarzających. Zastosowana jako źródło energii siła przyrody ma stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości. W konsekwencji, Sąd Okręgowy podzielił argumentację apelującego, który odwołując się do definicji przedsiębiorstwa z art. 551 k.c. podniósł, iż skoro zarządzający lotniskiem nie jest posiadaczem statków powietrznych, to nie może ponosić odpowiedzialności za hałas spowodowany przez wytworzony przez nie ruch, a ewentualną odpowiedzialność w tym zakresie ponosi na podstawie art. 206 i 207 PrLot.[39] osoba eksploatująca statki powietrzne.

Tok rozumowania Sądu Okręgowego, o którym mowa była powyżej, został powielony również w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w wyroku z dnia 7 marca 2014 roku[40] stwierdził, iż przepis art. 435 k.c. dotyczy przedsiębiorstwa, które jako całość wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody, a nie takie, które wykorzystuje do realizacji zadań urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Zaskakuje fakt, że Sąd Najwyższy w sprawie związanej z ruchem przedsiębiorstwa zajmującego się żeglugą morską, zwrócił już w roku 2008 uwagę, na to, iż skoro statek nie stanowił składnika przedsiębiorstwa czarterującego, lecz wraz z załogą pozostawał składnikiem przedsiębiorstwa armatora to czarterujący statek nie stał się jego armatorem, a w konsekwencji nie odpowiada on za zdolność statku do żeglugi oraz za stan urządzeń statku i nie ponosi odpowiedzialności za ruch statku na zasadzie ryzyka. W ocenie Sądu Najwyższego w tej sprawie, odpowiedzialność za szkody doznane przez powoda mógł ponosić wyłącznie armator statku, tj. podmiot uprawiający we własnym imieniu żeglugę statkiem morskim własnym lub cudzym. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, w skład przedsiębiorstwa pozwanej, zgodnie z art. 551 k.c., wchodziło jedynie prawo majątkowe o charakterze obligacyjnym, wynikające z zawartej umowy czarteru, polegające na korzystaniu z usług armatora statku świadczonych przez załogę statku oraz z części przestrzeni statku. Zastanawia zatem, z jakich powodów Sąd Najwyższy nie dostrzegł analogii tej sprawy w stanie faktycznym, w którym roszczenia skierowane do zarządzającego lotniskiem oparte zostały na szkodach spowodowanych hałasem samolotów, które do niego nie należały[41], a co więcej w tym przypadku, zarządzającemu lotniskiem nie przysługuje nawet żaden stosunek obligacyjny do samolotów, które stanowią własność przewoźników lotniczych.

Orzecznictwo sądowe, daje obecnie szereg argumentów, dających podstawę do zanegowania tezy, lub chociażby postawienia jej w wątpliwość, iż lotnisko cywilne kwalifikuje się jako mieszczące się w kategorii przedsiębiorstw poruszanych siłami przyrody. Jak podnoszono między innymi, ocena czy przedsiębiorstwo należy do kategorii wskazanej w art. 435 k.c., musi być dokonywana z uwzględnieniem faktycznego znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz na podstawie ustalenia, czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych bez użycia sił przyrody. Przy czym pojęcie ruchu przedsiębiorstwa odnosi się do funkcjonowania przedsiębiorstwa jako całości, a nie tylko do ruchu jego poszczególnych elementów oraz urządzeń[42]. W innym wyroku stwierdzono, iż pojęcie przedsiębiorstwa, po myśli art. 435 k.c., rozumieć należy w znaczeniu przedmiotowym, a więc jako zorganizowane zespoły majątkowe, służące prowadzeniu określonej działalności[43], jak również wskazano, iż przedsiębiorstwo należy pojmować w znaczeniu przedmiotowym, jako zorganizowaną całość, czyli zespół materialnych i niematerialnych składników. Przy zakwalifikowaniu przedsiębiorstwa do art. 435 k.c. istotne jest to czy dla prawidłowego funkcjonowania musi opierać swą działalność na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych (elektryczność, para, gaz, paliwa płynne, inne źródła energii) sił przyrody[44].

Mając zatem na uwadze powyższe, podejmując próbę odpowiedzi na postawione na wstępie niniejszego artykułu pytanie, należy odnieść się do poszczególnych składników wykorzystywanych przez lotnisko cywilne w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, stanowiące element przedsiębiorstwa lotniska w rozumieniu art. 551 k.c. Ocena ta powinna zostać przeprowadzona z perspektywy specyfiki działalności zarządzającego lotniskiem, polegającej na świadczeniu usług na rzecz przewoźników lotniczych oraz pasażerów tych przewoźników. Realizacja tych usług polega na obsłudze pasażerów w toku odprawy pasażerskiej, utrzymaniu płyty lotniska w odpowiednim stanie, kontroli pasażerów, transportu bagażu, a także obsłudze startów oraz lądowań samolotów. Czynności te wykonywane są przy wykorzystaniu takich urządzeń jak maszyny RTG, samochody, pojazdy techniczne, sprzęt biurowy i inne urządzenia. Nie sposób doszukać się tu jednak większego użycia elementarnych sił przyrody czy skomplikowanych maszyn. Wykorzystanie tych maszyn oraz urządzeń podyktowane jest jedynie postępem cywilizacyjnym i ma na celu usprawnienie realizacji celów działalności lotniska – nie stanowi natomiast warunku sine qua non realizacji tych celów. Co więcej, czynności związane z obsługą pasażerów, odprawą, boardingiem, transportem pasażerów po płycie pomiędzy terminalem a samolotem, w większości przypadków realizowane są przez agentów obsługi naziemnej, wykorzystujących własne urządzenia oraz maszyny. Z kolei samą kontrolą lotów zajmuje się Polska Agencja Żeglugi Powietrznej[45].

Nie budzi wątpliwości, że samoloty operujące na danym lotnisku stwarzają nadzwyczajne niebezpieczeństwo i wprawiane są w ruch za pomocą energii elektrycznej, stanowią jednakże element składowy zupełnie innych przedsiębiorstw – przewoźników lotniczych – którzy jedynie korzystają z usług zarządzającego lotniskiem. Lotnisko cywilne ma z kolei za zadanie organizację startów i lądowań samolotów, a nie samą czynność wprowadzania samolotów w ruch.

Inaczej sytuacja przedstawiałaby się w przypadku bazy lotnictwa wojskowego, gdzie samoloty i infrastruktura lotniska stanowią własność tego samego podmiotu. Nie mniej jednak przedmiot rozważań niniejszego artykułu celowo został zawężony do określenia reżimu odpowiedzialności lotnisk cywilnych. W każdym innym przypadku, siły przyrody wprawiają w ruch przedsiębiorstwa na rzecz których zarządzający lotniskiem jedynie świadczy usługi, a nie samo lotnisko.

Biorąc pod uwagę poczynione w niniejszym artykule rozważania, lotnisko cywilne realizujące na rzecz przewoźników lotniczych usługi związane z obsługą ich startów oraz lądowań samolotów stanowiących własność tych przewoźników nie stanowi przedsiębiorstwa o którym mowa w art. 435 k.c. Wykorzystywanie przez zarządzającego portem w toku prowadzonej działalności odpowiednio przetworzonych sił przyrody nie jest warunkiem koniecznym istnienia danego lotniska. Korzystanie przez zarządzającego lotniskiem z tych sił jest spowodowane jedynie postępem cywilizacyjnym.

W konsekwencji, zarządzający lotniskiem ponosi odpowiedzialność za szkody osobowe spowodowane pasażerowi na skutek upadku pasażera, któremu pasażer uległ na płycie lotniska w drodze do lub z samolotu, na zasadzie art. 415 k.c. Warunkiem przypisania zarządzającemu lotniskiem odpowiedzialności jest w takim przypadku ustalenie wszystkich trzech przesłanek odpowiedzialności, tj. szkody, czynu sprawcy noszącego znamiona winy oraz związku przyczynowego między działaniem sprawcy i szkodą. Zgodnie z ogólnymi regułami dowodowymi wynikającymi z treści art. 6 k.c., ciężar dowodu co do wszystkich wyżej wymienionych przesłanek odpowiedzialności spoczywa na poszkodowanym[46].

 

 

Radca Prawny Michał Połaniecki

Smaga Jaroszyński Spółka Adwokacka S.k.a.

 

 


[1] Ustawa z 23.04.1964r. Kodeks cywilny – Dz.U. 2014 r. poz. 121 ze zm. (dalej jako „k.c.”)

[2] Longchamps de Berier, Zobowiązania, 1939, s. 231.

[3] Radwański, Olejniczak, Zobowiązania, 2005, s. 82.

[4] W.Czachórski, Zobowiązania. Zarys wykładu, 2004, s.254.

[5] Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz. 2016, wyd. 13, Legalis.

[6] Wyrok SN z 19.6.2001 r., II UKN 424/00, OSN 2003, Nr 6, poz. 155, oraz wyrok SN z 14.2.2002 r., I PKN 853/00, OSN 2002, Nr 18, poz. 4.

[7] R.Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-44911, 2016, Legalis.

[8] Wyrok SN z 8.12.2005 r. (I UK 97/05, OSN 2006, Nr 21–22, poz. 336.

[9] W orzecznictwie dominuje pogląd, że odpowiedzialność na zasadzie ryzyka oparta jest na założeniu, że samo funkcjonowanie przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody stwarza niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody niezależnie od działania lub zaniechania prowadzącego takie przedsiębiorstwo lub zakład – tak m.in. wyrok SN z 19.06.2001, II UKN 424/00.

[10] Wyrok SN z 18.9.2002 r.,III CKN 1334/00, Legalis.

[11] Wyrok SN z 18.9.2002 r., III CKN 1334/00, Legalis; wyrok SN z 6.2.2004 r., II CK 397/02, Legalis.

[12] A. Śmieja, System Prawa Prywatnego, t. 6, 2014, s. 578.

[13] Wyrok SN z 12.07.1977 r., IC VR 216/77, OSNC 1978/4, poz. 73.

[14] wyrok SN z 10.5.1962 r., 3 CR 941/61, OSNCP 1963, Nr 10, poz. 226; wyrok SN z 20.9.1984 r., IV CR 337/84, OSNCP 1985, Nr 5–6, poz. 77; wyrok SN z 28.2.2007 r., V CK 11/06, Legalis.

[15] wyrok SN z 24.5.1961 r., 3 CR 962/60, OSPiKA 1962, poz. 110.

[16] wyrok SA w Krakowie z 24.10.2013 r., III APA 27/13, Legalis

[17] Wyrok SA w Katowicach z 29.5.2013 r., I ACA 279/13, Legalis

[18] Wyrok SN z 15.2.2008 r., I CSK 376/07, OSNC – Zb. dodatkowy 2008, Nr D, poz. 117; wyrok SA w Krakowie z 22.10.1993 r., I ACr 429/93, PS – wkł. 1996, Nr 2; wyrok SA w Białymstoku z 16.1.2014 r., I ACA 828/13, Legalis; wyrok SA w Białymstoku z 7.3.2013 r., I ACA 880/12, Legalis

[19] Wyrok SN z 22.2.1983 r., I CR 472/82, Legalis; wyrok SN z 18.12.1961 r., 4 CR 328/61, BSN 1962, Nr 6, poz. 6

[20] Wyrok SN z 11.1.1990 r., I CR 1377/89, OSNCP 1991, Nr 2–3, poz. 32

[21] Orzeczenie SN z 1.12.1962 r., I CR 460/62, OSPiKA 1964, Nr 4, poz. 88 z glosą krytyczną A. Szpunara, OSPiKA 1964, Nr 4, s. 194; wyrok SN z 21.3.2001 r., I PKN 319/00, OSNAPiUS 2002, Nr 24, poz. 598; wyrok SN z 11.3.2004 r., II UK 260/03, OSNAPiUS 2004, Nr 21, poz. 377; postanowienie SN z 29.1.2008 r., I PK 258/07, Legalis.

[22] Wyrok SO w Gliwicach z 24.3.2015 r., III CA 1759/14, Legalis; wyrok SO w Radomiu z 3.10.2014 r., IV CA 290/14, Legalis

[23] Wyrok SN z 21.5.2009 r., V CSK 444/08, Legalis; wyrok SN z 27.11.1985 r., II CR 399/85, Legalis.

[24] Wyrok SA w Warszawie z 15.1.2014 r., VI ACA 676/13, Legalis

[25] Wyrok SN z 9.5.2008 r., III CSK 360/07, Legalis; wyrok SN z 24.9.2009 r., IV CSK 207/09, OSNC 2010, Nr 4, poz. 58

[26] Wyrok SN z 10.10.2008 r., II CSK 232/08, OSNC – Zb. dodatkowy 2010, Nr A, poz. 1

[27] Radwański, Olejniczak, Zobowiązania – część ogólna, 2014, s. 251; R.Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-44911, 2016, Legalis

[28] Wyrok SN z 21.3.2001 r., I PKN 319/00, OSNAPiUS 2002, Nr 24, poz. 598; odmiennie G. Bieniek, Komentarz. Zobowiązania, 2011, art. 435, Legalis oraz wyrok SN z 23.3.1967 r., I PR 60/67, Legalis.

[29] Wyrok SN z 27.2.2009 r., V CSK 340/08, Legalis, wyrok SA w Szczecinie z 4.12.2014 r., I ACA 508/14, Legalis, B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Odpowiedzialność cywilna prowadzącego, s. 122–123; Radwański, Olejniczak, Zobowiązania – część ogólna, 2014, s. 251

[30] Wyrok SN z 3.6.1977 r., IV CR 185/77, Legalis; wyrok SN z 12.3.2009 r., V CSK 352/08, Legalis; wyrok SA w Białymstoku z 16.1.2014 r., I ACA 828/13, Legalis

[31] Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz. 2016, wyd. 13, Legalis

[32] Uchwała SN z 7.4.1970 r., III CZP 17/70, OSPiKA 1971, nr 9, poz. 169, wyrok SN z 28.3.1986 r., I CR 523/85, OSNCP 1987, nr 4, poz. 65 oraz wyrok SN z 13.12.2001 r., IV CKN 1563/00, nie publ.

[33] Wyrok SN z 28.11.2007 r. V CSK 282/07, OSN 2008, Nr B, poz. 54.

[34] Dz.U. z 2016 r., poz. 605 – tekst jednolity (dalej jako „PrLot”).

[35] Wyrok NSA z 28.11.2012r. II OSK 2421/12, Legalis.

[36] Wyrok SN z 12.12.2008r. II CSK 367/08, Legalis

[37] Wyrok SN z 25.05.2012r. I CSK 509/11, OSNC 2013/2, poz. 26.

[38] Wyrok SO w Warszawie z 6.04.2011 r. V Ca 539/11, niepubl.

[39] Przepis art. 206 PrLot. wskazuje, iż do odpowiedzialności za szkody spowodowane ruchem statków powietrznych stosuje się przepisy prawa cywilnego o odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy posługiwaniu się mechanicznymi środkami komunikacji poruszanymi za pomocą sił przyrody, jeżeli szkoda wynikła z samego faktu przelotu statku powietrznego. Z kolei przepis art. 207 PrLot. stanowi, iż adresatem roszczeń, o których mowa w art. 206 PrLot. jest osoba eksploatująca statek powietrzny, jeśli używała go w czasie spowodowania szkody.

[40] Wyrok SA w Warszawie z 7.03.2014 r. VI ACa 1047/13, Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Warszawie, http://www.orzeczenia.waw.sa.gov.pl.

[41] Nie dotyczy to sytuacji, w których lotnisko oraz stacjonujące na jego terenie maszyny bojowe stanowią element pewnej całości – bazy wojskowej, a tytuł prawny do tych elementów skupia jeden podmiot.

[42] Wyrok SA w Łodzi z 3.07.2013 r. III APa 15/13, niepubl.

[43] Wyrok SA w Łodzi z 19.06.2013r. III APa 14/13, niepubl.

[44] Wyrok SA w Warszawie z 11.11.2010r. VI ACa 1058/10, niepubl.

[45] Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z 8.12.2006r. o Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (Dz.U. Nr 249, poz. 1829 ze zm.), Agencja zapewnia w przestrzeni powietrznej, o której mowa w art. 3, służbę ruchu lotniczego oraz inne służby żeglugi powietrznej: służbę łączności, służbę nawigacji, służbę dozorowania oraz służbę informacji lotniczej, z zastrzeżeniem ust. 2.

[46] Czachórski, Zobowiązania. Zarys wykładu, 2004, s.209.


Icon made by Freepik from www.flaticon.com

Komentarze ( 0 )

    Napisz komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *

    Autorzy Bloga

    Krzysztof Smaga

    Zawodowo – adwokat, syndyk, członek rad nadzorczych, na każdej z tych funkcji z wieloletnim doświadczeniem. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Stypendysta na Uniwersytetach Alberta Ludwika we Fryburgu i Karola Franciszka w Grazu. Współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pozazawodowo - aktywny sympatyk sportu w każdej popularnej postaci (bieganie, jazda na rowerze, narty, żeglarstwo) i wielki miłośnik gór.

    Jacek Jaroszyński

    Adwokat i doradca podatkowy. Absolwent Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, gdzie obronił doktorat. Ukończył również studia doktorskie oraz zdał minimum doktorskie na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada doświadczenie w biznesie międzynarodowym, które zdobył jako dyrektor spółki rosyjsko-polskiej w Nowogrodzie. Wraz z Krzysztofem Smagą - współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pasjonat koni - zarówno tych naturalnych, jak i mechanicznych.

    Tomasz Czapla

    Żeromszczak z Kielc, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Studiował na Uniwersytetach w Monachium, w Utrechcie i Edinboro University of Pennsylvania. Ukończył również z wynikiem bardzo dobrym aplikację sądową. Radca prawny od 2008 roku. Zajmuje się zamówieniami publicznymi, niszowymi zagadnieniami gospodarczymi (prawo lotnicze, bezpieczeństwo żywności) i co ciekawszymi procesami cywilnymi. Regularny uczestnik zawodów narciarskich i maratonów MTB na dystansie giga. Zdarza mu się wziąć kilka dni wolnego, po czym okazuje się że pokonał Albrechts Route albo trasę Świeradów Zdrój – Ustrzyki.

    Michał Połaniecki

    Radca prawny. Absolwent Wydziału Praca, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Pełnił funkcję koordynatora lubelskiego oddziału Fundacji Acedamia Iuris. Zajmuje się obsługą prawną podmiotów gospodarczych z sektora lotniczego oraz reprezentuje klientów w toku postępowań w sprawach gospodarczych. Zawodowo stara się łączyć przeciwstawne wyzwania: wszechstronności prawniczej oraz specjalizacje w zakresie prawa gospodarczego. Uwielbia aktywny tryb życia. Odreagowuje codzienność na torze kartingowym.

    Krzysztof Józefaciuk

    Doradca podatkowy. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Absolwent studiów podyplomowych w zakresie rachunkowości i finansów Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Pasjonat optymalizacji podatkowej oraz przekształceń podmiotów gospodarczych. Prywatnie lubi rajdy terenowe i inne sportowe okazje, żeby się pobrudzić.

    Karol Kajka

    Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ukończył również podyplomowe Studium Zamówień Publicznych na Uniwersytecie Warszawskim. Z wyróżnieniem zdał egzamin wstępny na aplikację radcowską. Pracując wzoruje się na rywalizacji sportowej, gdzie cel osiąga się przede wszystkim systematycznym i mądrym przygotowaniem. Prywatnie, entuzjasta biegów długodystansowych (10 km, półmaraton).
    ↓