Nowe prawo restrukturyzacyjne – czas na dobrą zmianę?

Od początku bieżącego roku obowiązuje nowe prawo restrukturyzacyjne.  Słowo „nowe” w połączeniu z frazą „prawo restrukturyzacyjne” może być nieco mylące, ponieważ dotychczas polski ustawodawca nie miał w swoim dorobku aktu prawnego o takiej nazwie i przedmiocie regulacji. „Stare” więc, ściśle rzecz biorąc, nie istniało. Traktowano natomiast, jako dotykające tej materii, przepisy o postępowaniu naprawczym w razie zagrożenia niewypłacalnością, zawarte w prawie upadłościowym i naprawczym (PUiN). Pod pojęciem „stare” rozumiano również te mechanizmy wprowadzone przez PUiN, które pozwalały na zawarcie układu przez przedsiębiorcę z jego wierzycielami, z równoczesnym doprowadzeniem do restrukturyzacji tegoż przedsiębiorcy i jego relacji z wierzycielami (a więc regulacje o upadłości z możliwością zawarcia układu).

Dlaczego nowe regulacje? Parafrazując wypowiedzi projektodawców prawa restrukturyzacyjnego, konieczność ich wprowadzenia powstała,ponieważ zaistniał już czas na dobrą zmianę dotychczasowych przepisów w tym zakresie. Regulacje te natomiast, po trwających ponad dekadę doświadczeniach w ich stosowaniu, oceniono jako niespełniające swojej funkcji i niewystarczające. Podkreślano, że w dobie aktualnych zawirowań ekonomicznych i panującej bądź grożącej stale recesji, przedsiębiorcy – na wypadek popadnięcia w kłopoty – zainteresowani są zapewnieniem im otoczenia prawnego umożliwiającego skuteczną restrukturyzację. Tymczasem jak wynika ze statystyk, w Polsce dominują wnioski o upadłość likwidacyjną, postępowania układowe lub naprawcze są natomiast marginesem. Dalej idąc, upadłości likwidacyjne na bardzo nikłym poziomie pozwalają zaspokoić wierzycieli, co z kolei prowadzi do efektu domina, tj. częstego popadania w niewypłacalność wierzycieli niewypłacalnego dłużnika. Projektodawcy zauważyli również potrzebę zmiany społecznego odbioru regulacji obejmujących restrukturyzację dłużnika. Dotychczas, działania restrukturyzacyjne podejmowane w ramach postępowania upadłościowego z możliwością zawarcia układu, stygmatyzowały dłużnika, ponieważ już sam fakt ogłoszenia upadłości (nieważne, czy likwidacyjnej, czy z możliwością zawarcia układu) wykluczał skuteczną restrukturyzację. Działo się tak przez silne skojarzenia upadłości z bankructwem i brakiem możliwości odzyskania pieniędzy, które paraliżowały jakiekolwiek próby znalezienia kompromisu z dłużnikiem. Stąd też zrodziło się przekonanie o konieczności oddzielenia restrukturyzacji od upadłości i objęcia tych pierwszych odrębną regulacją. Dostrzeżono także czynnik czasu, tj. długotrwałość dotychczasowych postępowań zmierzających do restrukturyzacji dłużnika i zawarcia układu z wierzycielami oraz ich nikłej elastyczności, tj. podatności na kształtowanie przez dłużnika w porozumieniu z wierzycielami.

Na co postawiono w nowej odsłonie? We wprowadzanych przepisach: oddzielono restrukturyzacje od upadłości – restrukturyzacje przedsiębiorcy związane z jego niewypłacalnością zgrupowano w odrębnych przepisach, które nie powinny już kojarzyć się z upadłościami. Postawiono na pobudzenie restrukturyzacji i zapobieżenie upadłości dłużnika, a  przez to zachowanie miejsc pracy i ciągłości prowadzenia działalności gospodarczej, z korzyścią dla dłużnika, jego wierzycieli i pracowników. W tym celu wprowadzono cztery postępowania restrukturyzacyjne – od postępowania o zatwierdzenie układu, które w istotnej części dłużnik przeprowadza w drodze samodzielnych negocjacji z wierzycielami,  przez dwa rodzaje postępowania układowego, do postępowania sanacyjnego, w którym układ dłużnika z wierzycielami poprzedzony jest działaniami sanacyjnymi, prowadzonymi pod nadzorem profesjonalnego zarządcy, mającymi na celu uzdrowić przedsiębiorstwo dłużnika, w szczególności przez restrukturyzację zatrudnienia i stosunków prawnych dłużnika. Najbardziej zainteresowani uczestnicy postępowania – dłużnik i wierzyciele uzyskają możliwość wpływu na obsadę najważniejszych, pozasądowych funkcji w postępowaniu – nadzorcy sądowego, zarządcy, członków rady wierzycieli. Wprowadzono gwarancję dla wierzycieli, tj. zasadę odmowy otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego i zasadę umorzenia tego postępowania, jeżeli mogłoby ono prowadzić do pokrzywdzenia wierzycieli. W założeniu projektodawców chodzi tu o sytuacje, w których wierzyciele w ramach restrukturyzacji zostaliby zaspokojeni w mniejszym stopniu lub znacznie później niż w wyniku ogłoszenia upadłości i zlikwidowania majątku dłużnika oraz o sytuacje, w których działania dłużnika (np. sposób zarządzania przedsiębiorstwem, prowadzenia negocjacji z wierzycielami, etc.) wskazywały będą na to, że jedynym jego celem jest uniemożliwienie wierzycielom prowadzenia skutecznej egzekucji lub zawarcie nieuczciwego układu (np. przy wykorzystaniu wierzycieli, wobec których zaciągnięte zostały fikcyjne zobowiązania). We wprowadzanych przepisach postawiono na szybkość postępowań restrukturyzacyjnych, wiążąc ich uczestników szeregiem terminów. W ten sposób – w założeniach – postępowania układowe mają trwać od 2 do 10 miesięcy, zaś postępowanie o zatwierdzenie układu, w zależności od operatywności dłużnika, który sam przecież będzie pozyskiwał głosy  wierzycieli, nawet krócej. Wprowadzono nowe urządzenie – Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości (CRRU), czyli portal internetowy gromadzący w jednym miejscu informacje o restrukturyzacjach i upadłościach, służący dokonywaniu obwieszczeń w tych postępowaniach (zastępując Monitor Sądowy i Gospodarczy oraz prasę lokalną i ogólnopolską), służący wymianie pism pomiędzy uczestnikami postępowania oraz będący biblioteką wzorów dokumentów. W CRRU umieszczany będzie plan restrukturyzacyjny, który obowiązany jest posiadać każdy restrukturyzujący się przedsiębiorca. W ten sposób plan ten będzie łatwo dostępny dla wszystkich wierzycieli. Ma to pomóc wierzycielom w podejmowaniu decyzji co do akceptacji propozycji układowych składanych przez dłużnika, a dodatkowo wierzyciele będą mogli weryfikować postępy w realizacji restrukturyzacji oraz w wykonywaniu układu. Nowe przepisy uprzywilejowują podmioty decydujące się na dostarczenie finansowania restrukturyzującemu się dłużnikowi – ich wierzytelności, na wypadek fiaska restrukturyzacji i ogłoszenia upadłości dłużnika, będą uprzywilejowane i zaspakajane w pierwszej kategorii, na równi choćby z należnościami ze stosunku pracy. Ma to zachęcić potencjalnych finansujących do zaangażowania się w procesy restrukturyzacji. Wprowadzane regulacje uelastyczniają postępowanie, stwarzając możliwość zawierania układów częściowych, obejmujących tylko pewne grupy wierzycieli, np. wierzycieli finansujących działalność dłużnika albo największych dostawców lub wierzycieli zabezpieczonych rzeczowo, czy też największych kwotowo wierzycieli. Nie zawsze bowiem w celu skutecznego zrestrukturyzowania dłużnika i odzyskania przez niego zdolności do regulowania zobowiązań konieczne jest zwieranie układu ze wszystkimi wierzycielami.

Zasygnalizowane wyżej nowe regulacje, skierowane do przedsiębiorców, należy z pewnością ocenić, jako próbę zmiany na lepsze. Nowe przepisy zostały oparte na uwidaczniających się tendencjach gospodarczych oraz dotychczasowych ponad dziesięcioletnich doświadczeniach w przedmiotowej materii wynikających ze stosowania przepisów PUiN. Co rzeczywiście omawiana zmiana przyniesie – zobaczymy.

 

Krzysztof  Smaga


Icon made by Freepik from www.flaticon.com

Komentarze ( 0 )

    Napisz komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *

    Autorzy Bloga

    Krzysztof Smaga

    Zawodowo – adwokat, syndyk, członek rad nadzorczych, na każdej z tych funkcji z wieloletnim doświadczeniem. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Stypendysta na Uniwersytetach Alberta Ludwika we Fryburgu i Karola Franciszka w Grazu. Współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pozazawodowo - aktywny sympatyk sportu w każdej popularnej postaci (bieganie, jazda na rowerze, narty, żeglarstwo) i wielki miłośnik gór.

    Jacek Jaroszyński

    Adwokat i doradca podatkowy. Absolwent Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, gdzie obronił doktorat. Ukończył również studia doktorskie oraz zdał minimum doktorskie na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada doświadczenie w biznesie międzynarodowym, które zdobył jako dyrektor spółki rosyjsko-polskiej w Nowogrodzie. Wraz z Krzysztofem Smagą - współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pasjonat koni - zarówno tych naturalnych, jak i mechanicznych.

    Tomasz Czapla

    Żeromszczak z Kielc, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Studiował na Uniwersytetach w Monachium, w Utrechcie i Edinboro University of Pennsylvania. Ukończył również z wynikiem bardzo dobrym aplikację sądową. Radca prawny od 2008 roku. Zajmuje się zamówieniami publicznymi, niszowymi zagadnieniami gospodarczymi (prawo lotnicze, bezpieczeństwo żywności) i co ciekawszymi procesami cywilnymi. Regularny uczestnik zawodów narciarskich i maratonów MTB na dystansie giga. Zdarza mu się wziąć kilka dni wolnego, po czym okazuje się że pokonał Albrechts Route albo trasę Świeradów Zdrój – Ustrzyki.

    Michał Połaniecki

    Radca prawny. Absolwent Wydziału Praca, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Pełnił funkcję koordynatora lubelskiego oddziału Fundacji Acedamia Iuris. Zajmuje się obsługą prawną podmiotów gospodarczych z sektora lotniczego oraz reprezentuje klientów w toku postępowań w sprawach gospodarczych. Zawodowo stara się łączyć przeciwstawne wyzwania: wszechstronności prawniczej oraz specjalizacje w zakresie prawa gospodarczego. Uwielbia aktywny tryb życia. Odreagowuje codzienność na torze kartingowym.

    Krzysztof Józefaciuk

    Doradca podatkowy. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Absolwent studiów podyplomowych w zakresie rachunkowości i finansów Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Pasjonat optymalizacji podatkowej oraz przekształceń podmiotów gospodarczych. Prywatnie lubi rajdy terenowe i inne sportowe okazje, żeby się pobrudzić.

    Karol Kajka

    Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ukończył również podyplomowe Studium Zamówień Publicznych na Uniwersytecie Warszawskim. Z wyróżnieniem zdał egzamin wstępny na aplikację radcowską. Pracując wzoruje się na rywalizacji sportowej, gdzie cel osiąga się przede wszystkim systematycznym i mądrym przygotowaniem. Prywatnie, entuzjasta biegów długodystansowych (10 km, półmaraton).
    ↓