Działalność gospodarcza w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej zalety i wady

Spółka komandytowa

Jest to jedna ze spółek przewidziana przez przepisy ustawy z dnia 15 września 2000 roku – kodeksu spółek handlowych. Jest zaliczana do grona spółek osobowych (oprócz niej funkcjonuje spółka jawna, partnerska i komandytowo-akcyjna). Spółka komandytowa prowadzi działalność pod własną firmą. Cechą charakterystyczną tej spółki jest istnienie dwóch rodzajów wspólnikówkomplementariuszy i komandytariuszy, o odmiennej sytuacji prawnej.

Komplementariusz jest wspólnikiem aktywnym, co oznacza, że jest uprawniony
i zobowiązany do prowadzenia spraw spółki oraz reprezentowania jej na zewnątrz. Z drugiej strony odpowiada on za zobowiązania (długi) spółki bez ograniczeń całym swoim majątkiem. Wspólnikiem biernym zaś jest komandytariusz, który nie prowadzi spraw spółki, ani nie reprezentuje jej na zewnątrz. Wyjątkiem od tej zasady jest sytuacja, gdy komandytariusz jest pełnomocnikiem spółki, jego nazwisko, lub firma są wymienione w firmie spółki komandytowej (art. 104 § 4 ksh), lub gdy prowadzi sprawy spółki bez upoważnienia (tzw. falsus procurator). Odpowiedzialność finansowa komandytariusza jest ograniczona do zadeklarowanej przez wspólników kwoty, tzw. sumy komandytowej.

Wspólnikiem w spółce komandytowej mogą być zarówno osoby fizyczne, jak również osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, którym ustawa przyznała zdolność prawną. Ten sam wspólnik jednak nie może być jednocześnie komandytariuszem i komplementariuszem. Co warte podkreślenia, wspólnikiem spółki komandytowej nie może być spółka cywilna.

Podstawowym atutem spółki tego rodzaju jest to, że przychód (zysk) wypracowany przez spółkę nie podlega, odmiennie niż w spółce kapitałowej opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób prawnych. Przychód wspólników jest opodatkowany jedynie podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT). W spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, wypracowany przez spółkę przychód jest opodatkowany podatkiem od osób prawnych (CIT), a następnie po wypłaceniu wspólnikom dywidendy, ta jest jeszcze raz opodatkowana podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Spółka komandytowa jest powoływana najczęściej przez podmioty o różnym poziomie zaangażowania w funkcjonowanie spółki oraz o odmiennej sytuacji finansowej – często są to osoby fizyczne prowadzące sprawy spółki (komplementariusze) oraz spółki kapitałowe, zapewniające kapitał oraz uczestniczące w zysku (komandytariusze). W taki sposób może powstać Spółka z o. o. spółka komandytowa. Celem takiego połączenia jest optymalizacja podatkowa przy odpowiedniej wysokości obrotów. Rolą spółki z o.o. w takim układzie jest reprezentacja, zarządzanie i administracja spółką z o.o. sp. komandytową, a nie wytwarzanie zysku – po to, aby uniknąć podatku CIT. To spółka z o.o. sp. komandytowa powinna generować zysk.

Spółka z. o. o. sp. k.  

Mariaż spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ze spółką komandytową polega na tym, iż spółka z o. o. będąc komplementariuszem spółki komandytowej zarządza nią i jest uprawniona do reprezentacji na zewnątrz. Jednocześnie to spółka z o. o. odpowiada za zobowiązania spółki komandytowej bez ograniczeń i to do spółki z o. o. należy reprezentacja spółki komandytowej na zewnątrz. W takim modelu spółka z o. o. nie jest nastawiona na prowadzenie działalności gospodarczej i wypracowanie obrotów (zysku), które to pozostają w spółce komandytowej. Od treści umowy spółki komandytowej i od ustaleń wspólników będzie zależało w jakiej części zysk wypracowany przez spółkę komandytową będzie dzielony między nich, a spółkę z o. o.

Podstawową korzyścią takiego rozwiązania jest fakt, iż w przypadku jakiegokolwiek niepowodzenia w prowadzeniu działalności w formie spółki komandytowej, odpowiedzialność za długi ponosić będzie bez ograniczeń tylko spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zaś wspólnik-komandytariusz tylko do sumy komandytowej. Po drugie, przychód wypracowany w ramach działalności zostaje opodatkowany tylko raz podatkiem dochodowym od osób fizycznych. W praktyce bowiem nic nie stoi na przeszkodzie, by wspólnicy podzielili zysk w proporcji 90% dla komandytariuszy 10% dla spółki z o. o. Po trzecie, istnienie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jako komplementariusza powoduje większą renomę dla działalności gospodarczej niż zwykła spółka komandytowa, budzi większe zaufanie dla potencjalnych kontrahentów oraz stanowi bardziej dogodną formę obrotu prawami związanymi z własnością spółki osobowej.

Potencjalną wadą prowadzenia działalności gospodarczej w takiej formie jest obowiązek prowadzenia podwójnej księgowości – odrębnie dla spółki z o. o., zaś odrębnie dla spółki komandytowej. Dalsze problemy generują zmiany osobowe w rejestrach.
W przypadku zakładania od zera spółki z o. o. sp. k należy liczyć się z podwójnymi kosztami rejestracji w krajowym rejestrze sądowym (2 x 600 złotych), ponieważ należy najpierw założyć spółkę kapitałową, a następnie spółkę osobową. Kolejne koszty będą generować akty notarialne i związane z nimi opłaty. Kolejny istotny koszt stanowi obowiązek dla wspólnika spółki z o. o. będącego jednocześnie komandytariuszem spółki komandytowej odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne w pełnej wysokości.

Podsumowując, przy dużych obrotach i odpowiednio skonstruowanej umowie,
w kontekście podziału zysków (10% dla spółki z o. o. 90% do podziału między komandytariuszy), potencjalne korzyści wynikające z konstrukcji systemu podatkowego skompensują z nawiązką koszty prowadzenia spółki z o. o.

 

 

Jak to wygląda w liczbach? Spółka z o. o. vs. Spółka z o. o. sp. k.

Zakładamy, iż udział komplementariusza (Sp. z o. o.) w zysku wynosi 10%, zaś komandytariuszy (pozostałych wspólników) – 90% oraz wypracowany zysk w danym roku kapitałowym w wysokości 100 000 złotych.

 

Spółka z o. o.

Jeżeli działalność przyniosła 100 000 złotych przychodu w danym okresie rozliczeniowym, to spółka z o. o. musi zapłacić podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) w wysokości 19%. Do podziału dla wspólników w formie dywidendy pozostaje 81 000 zł, zaś wspólnicy od tego jeszcze muszą odprowadzić podatek dochodowy od osób fizycznych PIT od wypłaconej dywidendy w wysokości 19%, więc do wspólników trafia ostatecznie
65 610 złotych.

 

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa

W adekwatnej sytuacji spółka z o. o. sp. k., która osiągnęła dochód 100 000 złotych, posiada realnie do podziału dla wspólników sumę 90 000,-zł. Po opodatkowaniu jej podatkiem dochodowym od osób fizycznych (17 100 złotych) dochód wynosi 72 900 zł. Spółka z o. o. zaś będąc komplementariuszem otrzymuje 10% zysku, który po opodatkowaniu (CIT + PIT) daje sumę 6 561 zł. Ostatecznie więc dla wspólników „na czysto” do podziału zostaje 79 461 złotych.

Różnica pomiędzy obiema formami prowadzenia działalności to 79.461 – 65.610 = 13.851 złotych.

To tylko założenia, w praktyce nic nie stoi na przeszkodzie, by komplementariusz posiadał udział 99% w zysku. A przy obrotach rzędu milionów różnice będą odpowiednio większe. Im większe przychody, tym większy dochód spółki z o. o. sp. k. do podziału między wspólników.

 

 

Kamil Turczyk

Aplikant radcowski

Smaga Jaroszyński Spółka Adwokacka S.K.A.


Icon made by Freepik from www.flaticon.com

Komentarze ( 0 )

    Napisz komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *

    Autorzy Bloga

    Krzysztof Smaga

    Zawodowo – adwokat, syndyk, członek rad nadzorczych, na każdej z tych funkcji z wieloletnim doświadczeniem. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Stypendysta na Uniwersytetach Alberta Ludwika we Fryburgu i Karola Franciszka w Grazu. Współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pozazawodowo - aktywny sympatyk sportu w każdej popularnej postaci (bieganie, jazda na rowerze, narty, żeglarstwo) i wielki miłośnik gór.

    Jacek Jaroszyński

    Adwokat i doradca podatkowy. Absolwent Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, gdzie obronił doktorat. Ukończył również studia doktorskie oraz zdał minimum doktorskie na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada doświadczenie w biznesie międzynarodowym, które zdobył jako dyrektor spółki rosyjsko-polskiej w Nowogrodzie. Wraz z Krzysztofem Smagą - współzałożyciel Kancelarii i współautor jej charakteru. Pasjonat koni - zarówno tych naturalnych, jak i mechanicznych.

    Tomasz Czapla

    Żeromszczak z Kielc, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Studiował na Uniwersytetach w Monachium, w Utrechcie i Edinboro University of Pennsylvania. Ukończył również z wynikiem bardzo dobrym aplikację sądową. Radca prawny od 2008 roku. Zajmuje się zamówieniami publicznymi, niszowymi zagadnieniami gospodarczymi (prawo lotnicze, bezpieczeństwo żywności) i co ciekawszymi procesami cywilnymi. Regularny uczestnik zawodów narciarskich i maratonów MTB na dystansie giga. Zdarza mu się wziąć kilka dni wolnego, po czym okazuje się że pokonał Albrechts Route albo trasę Świeradów Zdrój – Ustrzyki.

    Michał Połaniecki

    Radca prawny. Absolwent Wydziału Praca, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Pełnił funkcję koordynatora lubelskiego oddziału Fundacji Acedamia Iuris. Zajmuje się obsługą prawną podmiotów gospodarczych z sektora lotniczego oraz reprezentuje klientów w toku postępowań w sprawach gospodarczych. Zawodowo stara się łączyć przeciwstawne wyzwania: wszechstronności prawniczej oraz specjalizacje w zakresie prawa gospodarczego. Uwielbia aktywny tryb życia. Odreagowuje codzienność na torze kartingowym.

    Krzysztof Józefaciuk

    Doradca podatkowy. Ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Absolwent studiów podyplomowych w zakresie rachunkowości i finansów Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Pasjonat optymalizacji podatkowej oraz przekształceń podmiotów gospodarczych. Prywatnie lubi rajdy terenowe i inne sportowe okazje, żeby się pobrudzić.

    Karol Kajka

    Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ukończył również podyplomowe Studium Zamówień Publicznych na Uniwersytecie Warszawskim. Z wyróżnieniem zdał egzamin wstępny na aplikację radcowską. Pracując wzoruje się na rywalizacji sportowej, gdzie cel osiąga się przede wszystkim systematycznym i mądrym przygotowaniem. Prywatnie, entuzjasta biegów długodystansowych (10 km, półmaraton).
    ↓